HISTORIA ZESPOŁU
tomato (czyt. pomidor) powstał w 2004 roku. Imiona ówczesnego trzyosobowego składu (Tomek - Marcin - Tomek) były inspiracją do powstania nazwy zespołu. W kolejnym roku dołączyli do niego Piotrek i Przemek, a potem perkusista – Adam.
Łączyła nas przyjaźń, wspólne pasje i zainteresowania, a to spowodowało, że chcieliśmy zacząć robić coś wspólnie na gruncie muzycznym. Mieliśmy początkowo do dyspozycji 3 gitarki i tak oto w trakcie jam-session zaczęły powstawać fajne improwizacje.
Niedługo później postanowiliśmy sformalizować naszą działalność i powołaliśmy do życia „pomidora”. Obecnie zespół liczy sześć osób. W naszym graniu przewijały się różne gatunki. Każdy miał swoje inspiracje, pojawiło się m.in. sporo elementów rocka. Wynika to z muzycznych poszukiwań oraz wpływu innych gatunków, bliższych niektórym członkom zespołu. Zdecydowanie jednak chcemy trzymać się nurtu roots-reggae.
Koncertowaliśmy w wielu miastach Polski, reprezentowaliśmy Miasto Sosnowiec na Węgrzech w Komarom w ramach Umowy Miast Partnerskich zawartych pomiędzy węgierskim miastem Komarom a Sosnowcem. W styczniu 2008 roku wystąpiliśmy na koncercie z okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, występując bezpośrednio przed zespołem Feel, a w marcu koncertowaliśmy wspólnie z Maleo Reggae Rockers. Sosnowieckie targi Muzyczne Music Show 2009 r. stały się dla nas okazją do tego, by zagrać przed Urszulą Dudziak.W 2008r. wydaliśmy płytę p.t.: „oczy Boga się uśmiechają”.
Zaczęliśmy już kompletować materiał na nową płytę. W chwili obecnej najbardziej zależałoby nam na stworzeniu chórku oraz dodaniu klawiszy, może dęciaka. Ogłaszamy więc nabór i jesteśmy otwarci na współpracę.
Muzykę kierujemy do każdego, kto słucha. Tworząc piosenki, kładziemy nacisk na tekst i przekaz. Śpiewamy o tym, co gra w naszych serach, a jest to umiłowanie prawdy i pójście drogą miłości.
Wyraźnie czujemy, że reggae po prostu płynie nam we krwi, chociaż czasem miewamy drobne, właściwe dla polskiego klimatu, problemy z krążeniem i jeszcze nie powiedzieliśmy w tym temacie ostatniego zdania.
Trójkolorowe pozdrowienia – zostawcie za sobą Babilon!
